• To tylko prowizorium

    To, co oglądacie - to nie jest jeszcze w żadnym wypadku radio internetowe, takie "prawdziwe", z programem na żywo i wszelkimi przynależnymi utensyliami. Tę witrynę wypada raczej nazwać "składnicą plików dźwiękowych". Znajdziecie tu przede wszystkim niedostępne na ogół - lub bardzo trudno dostępne - rejestracje koncertów, głównie odwołujących się repertuarem mniej lub bardziej bezpośrednio do szeroko pojmowanej sfery polityki. W nieco dalszej - ale niezbyt odległej - przyszłości pojawi się też gadana publicystyka (bo pisaną już mamy), w naszym zamierzeniu aktualna; zapewne w pierwszej kolejności będzie to audycja o z grecka brzmiącej nazwie nazwie ANTYPPIS, co u nas wykłada się jako ANTYPopulistyczne Pogwarki Inteligentnych Staruszków (naprawdę nie miały to być "pogwarki" tylko inne słowo, ale, hm... niezbyt parlamentarne)... No, ale zobaczymy. Nie wykluczamy, że będzie to inna audycja i o innej nazwie. W ogóle z nami nic nigdy nie wiadomo na pewno. Od czegoś trzeba było zacząć; zaczęliśmy od tej witryny, bo było łatwo i tanio. Nie znaczy to, że rezygnujemy z "prawdziwego" radia Sieciowego. Będzie. Poczekajcie, tymczasem bywajcie tu.
  • Strony

  • Satystyki witryny

    • 15,654 odsłon
  • Kontakt

  • Zbadaj swoje łącze!

    Test your Internet connection speed at Speedtest.net
  • Kanał RSS

Freedom znaczy wolność vol. 3

Kończymy koncert; to już ostatnia część. Tym razem na początek piękny song Leonarda Cohena (zajrzyj także tu) “Jak ptak”. Śpiewa i dogaduje Maciek Zembaty. Powiedzmy z miejsca, że w tej balladzie – ogromnie znanej – chodzi o prawo człowieka do wolności; w aktualnym kontekście oznacza to, że jest to – tu i teraz – utwór ściśle polityczny. Na gitarze – razem z Maćkiem – gra wielki artysta, Sławek Piwowar.

Drugą pozycją w tym odcinku jest przepiękny utwór Aleksandra Wertyńskiego. który wykonuje – absolutnie rewelacyjnie! – Ela Dębska. Uniwersalność talentu tej kobiety powala na kolana…

I wreszcie – finał. Ballada o starości. Dziwnie skontrastowana nastrojem muzyka ze słowami. Śpiewa Maciek.

Posłuchajcie.

A oto – poniżej – nagranie Eli Dębskiej. Autorem zdjęcia artystki jest znowu Jakub Kasperkiewicz.

No i końcowa ballada w wykonaniu Maćka:

Odpowiedzi: 4

  1. Balladę A.Wertyyńskiego Pani Elżbieta Dębska kończy fragmentem kompozycji Krzysztofa Komedy z filmu Polańskiego Rosemary’s Baby.

    Dla tych którzy mają problem z j.rosyjskim, link do angielskojęzycznej wersji informacji o Wertyńskim ==> http://en.wikipedia.org/wiki/Aleksandr_Vertinsky

  2. Jak zawsze genialnie. Że też muszą się te spotkania odbywać poprzez WordPress, a radio prawdziwe, stare, tradycyjne zdominowane jest w Polsce bezmyślną sieczką i dźwiękami wbijanych gwoździ…

  3. septe gdzieś tu doczytało, że wkrótce będzie płyta w sprzedaży i że będzie można ją sobie zamówić… septe chciało zapytać, kiedy będzie to ‘wkrótce’?

  4. 1) Wszystko pięknie, ale w ostatniej balladzie niestety zawiodła ‘inżynieria dźwięku’. (Za całą resztę pozostaje mi przesłać głębokie ukłony — jestem pod wrażeniem!)

    2) Lubię Cohena, ale bliżej mi do Bacha, czy Mozarta. I właśnie wczoraj złapałem się, że u Mozarta też jest o wolności. W jego młodzieńczej operze bohaterowie śpiewają:

    Dobrze jest się kochać.
    Wspaniale jest przeżywać wiosnę życia.
    Ale najlepsza jest wolność.

    Potem wolność u niego wraca już nie z takimi superlatywami, ale z całą dwuznacznością na jaką stać gości Don Giovanniego śpiewających “Viva la liberta!”.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.