Kończymy koncert; to już ostatnia część. Tym razem na początek piękny song Leonarda Cohena (zajrzyj także tu) “Jak ptak”. Śpiewa i dogaduje Maciek Zembaty. Powiedzmy z miejsca, że w tej balladzie – ogromnie znanej – chodzi o prawo człowieka do wolności; w aktualnym kontekście oznacza to, że jest to – tu i teraz – utwór ściśle polityczny. Na gitarze – razem z Maćkiem – gra wielki artysta, Sławek Piwowar.
Drugą pozycją w tym odcinku jest przepiękny utwór Aleksandra Wertyńskiego. który wykonuje – absolutnie rewelacyjnie! – Ela Dębska. Uniwersalność talentu tej kobiety powala na kolana…
I wreszcie – finał. Ballada o starości. Dziwnie skontrastowana nastrojem muzyka ze słowami. Śpiewa Maciek.
Posłuchajcie.
A oto – poniżej – nagranie Eli Dębskiej. Autorem zdjęcia artystki jest znowu Jakub Kasperkiewicz.
No i końcowa ballada w wykonaniu Maćka:
Zamieszczony w: Nagrania



Balladę A.Wertyyńskiego Pani Elżbieta Dębska kończy fragmentem kompozycji Krzysztofa Komedy z filmu Polańskiego Rosemary’s Baby.
Dla tych którzy mają problem z j.rosyjskim, link do angielskojęzycznej wersji informacji o Wertyńskim ==> http://en.wikipedia.org/wiki/Aleksandr_Vertinsky
Jak zawsze genialnie. Że też muszą się te spotkania odbywać poprzez WordPress, a radio prawdziwe, stare, tradycyjne zdominowane jest w Polsce bezmyślną sieczką i dźwiękami wbijanych gwoździ…
septe gdzieś tu doczytało, że wkrótce będzie płyta w sprzedaży i że będzie można ją sobie zamówić… septe chciało zapytać, kiedy będzie to ‘wkrótce’?
1) Wszystko pięknie, ale w ostatniej balladzie niestety zawiodła ‘inżynieria dźwięku’. (Za całą resztę pozostaje mi przesłać głębokie ukłony — jestem pod wrażeniem!)
2) Lubię Cohena, ale bliżej mi do Bacha, czy Mozarta. I właśnie wczoraj złapałem się, że u Mozarta też jest o wolności. W jego młodzieńczej operze bohaterowie śpiewają:
Dobrze jest się kochać.
Wspaniale jest przeżywać wiosnę życia.
Ale najlepsza jest wolność.
Potem wolność u niego wraca już nie z takimi superlatywami, ale z całą dwuznacznością na jaką stać gości Don Giovanniego śpiewających “Viva la liberta!”.