Następny odcinek naszej audycji. Jedna tylko piosenka w wykonaniu artystki, która mnie osobiście powaliła na kolana: Elżbiety Dębskiej. Kto to jest – spytacie być może? Nie znamy jej z telewizji, nie wystąpiła w “Tańcu z gwiazdami”… Ano nie. Co nie nie zmienia faktu, że nazwanie jej “polską Janis Joplin” jest w pełni uzasadnione. Tyle, że przekonacie się, że można ją (no, z pewnym przymrużeniem oka…) z równym powodzeniem nazwać “polskim Aleksandrem Wertyńskim“… i to jeszcze nie wszystko. W każdym razie kobita ma takie wyczucie swinga i tak cudowny głos i tyle umie, że padłem. A na dodatek to piękna dziewczyna; dzięki Jakub, że podesłałeś nam jej świetne zdjęcia!
Autorem zdjęcia jest Jakub Kasperkiewicz. A oto nagranie. Jak zawsze, z początkową zapowiedzią Maćka.
Zamieszczony w: Nagrania



Wyborne! Jestem totalnie zauroczony.
Bardzo smaczne, ani odrobiny przesady. Jakaś płyta w planach, albo już w sprzedaży?
Byłem (jestem) tak zaszokowany tym wydarzeniem, że pogubiłem to co chcialem powiedzieć: duszoszcipiatielnyje.
Panie Macieju, to co Pan próbuje robić jest szalenie potrzebne, w tym cementowo, biurokracyjnyej cywilizacji technicznej. Nie wspominając o takich drobiazgach że sprawił Pan ( czasami ta polska uprzejmość uchodzi mi bokiem i wracam do gombrowiczowskich ocen (-; ), iz na stale lata zakochalem się…
Nieznośnie, radośnie i całkowicie. I w poczuciu wspólnoty. Jakiejś tam. Nawet cząstkowej.