• To tylko prowizorium

    To, co oglądacie - to nie jest jeszcze w żadnym wypadku radio internetowe, takie "prawdziwe", z programem na żywo i wszelkimi przynależnymi utensyliami. Tę witrynę wypada raczej nazwać "składnicą plików dźwiękowych". Znajdziecie tu przede wszystkim niedostępne na ogół - lub bardzo trudno dostępne - rejestracje koncertów, głównie odwołujących się repertuarem mniej lub bardziej bezpośrednio do szeroko pojmowanej sfery polityki. W nieco dalszej - ale niezbyt odległej - przyszłości pojawi się też gadana publicystyka (bo pisaną już mamy), w naszym zamierzeniu aktualna; zapewne w pierwszej kolejności będzie to audycja o z grecka brzmiącej nazwie nazwie ANTYPPIS, co u nas wykłada się jako ANTYPopulistyczne Pogwarki Inteligentnych Staruszków (naprawdę nie miały to być "pogwarki" tylko inne słowo, ale, hm... niezbyt parlamentarne)... No, ale zobaczymy. Nie wykluczamy, że będzie to inna audycja i o innej nazwie. W ogóle z nami nic nigdy nie wiadomo na pewno. Od czegoś trzeba było zacząć; zaczęliśmy od tej witryny, bo było łatwo i tanio. Nie znaczy to, że rezygnujemy z "prawdziwego" radia Sieciowego. Będzie. Poczekajcie, tymczasem bywajcie tu.
  • Strony

  • Satystyki witryny

    • 15,026 odsłon
  • Kontakt

  • Zbadaj swoje łącze!

    Test your Internet connection speed at Speedtest.net
  • Kanał RSS

Freedom znaczy wolność, vol. 1

Tak się będzie nazywała płyta, która została wstępnie wczoraj nagrana. Planowaliśmy koncert – bardzo nietypowy, jak się przekonacie – z okazji rocznicy upadku Powstania Warszawskiego. Niestety, koncertu nie będzie; okazał się zbyt kontrowersyjny. Ale mamy przecież Internet, mamy radio Wrr… Tu będzie wszystko, w wersji absolutnie live. Cała audycja ma 39 MB, więc pocięliśmy ją na kawałki, które opublikujemy po kolei. Zaczynamy dziś od sygnału naszej rozgłośni – i dłuższego programowego speechu Maćka. Pewnie parę osób się oburzy…

Oto sygnał; tak będzie startowało nasze “prawdziwe” radio Wrr…

a oto utwór Maćka; nazwałem to “utworem”, bowiem – jak się przekonacie – zaczyna się to jak zwykła mowa, potem staje się melodeklamacją, by wreszcie kończyć się jako coś w rodzaju protest-songu. Zresztą, co ja wam będę mówił: Maciek jest w wielkiej formie, posłuchajcie (5′20″):

Dalej mamy… oczywiście, ciąg dalszy. Konwencja tego koncertu jest taka, że każdą piosenkę Maciek zapowiada, coś tam dogaduje i okrasza anegdotą – a potem artysta śpiewa. Z pierwszą piosenką, która będzie dla was absolutną chyba niespodzianką, jest tak samo. Słuchajcie (8′):

Jedna odpowiedź

  1. Written by Wiesław Ochocki
    Bez Granic
    Czy mozna bez granic byc i tworzyc, by ranka nastepnego dozyc?
    O tak, poruszac powiekami, tak za nic.
    Patrzyc na Ziemie i zmieniac czas i mienie
    Otwierac rankiem powieki z wizja bez granic..na wieki
    Z milosci do czlowieka bez granic doczekac
    o wschodzie Slonca wzbudzic i zachodu doczekac.
    Wieslaw A Ochocki, Mesa Arizona
    12. 19 . 14 . 9 . 19 [Rytmiczny Wicher] 1961

    Maćku,
    na poczetek dobry
    jak krol Chrobry
    łaczymy się na Ziemi
    by siebie odmienić

    trzymaj się i ja też się nie puszszam,,,

Napisz odpowiedź

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.