Tak się będzie nazywała płyta, która została wstępnie wczoraj nagrana. Planowaliśmy koncert – bardzo nietypowy, jak się przekonacie – z okazji rocznicy upadku Powstania Warszawskiego. Niestety, koncertu nie będzie; okazał się zbyt kontrowersyjny. Ale mamy przecież Internet, mamy radio Wrr… Tu będzie wszystko, w wersji absolutnie live. Cała audycja ma 39 MB, więc pocięliśmy ją na kawałki, które opublikujemy po kolei. Zaczynamy dziś od sygnału naszej rozgłośni – i dłuższego programowego speechu Maćka. Pewnie parę osób się oburzy…
Oto sygnał; tak będzie startowało nasze “prawdziwe” radio Wrr…
a oto utwór Maćka; nazwałem to “utworem”, bowiem – jak się przekonacie – zaczyna się to jak zwykła mowa, potem staje się melodeklamacją, by wreszcie kończyć się jako coś w rodzaju protest-songu. Zresztą, co ja wam będę mówił: Maciek jest w wielkiej formie, posłuchajcie (5′20″):
Dalej mamy… oczywiście, ciąg dalszy. Konwencja tego koncertu jest taka, że każdą piosenkę Maciek zapowiada, coś tam dogaduje i okrasza anegdotą – a potem artysta śpiewa. Z pierwszą piosenką, która będzie dla was absolutną chyba niespodzianką, jest tak samo. Słuchajcie (8′):
Zamieszczony w: Nagrania



Written by Wiesław Ochocki
Bez Granic
Czy mozna bez granic byc i tworzyc, by ranka nastepnego dozyc?
O tak, poruszac powiekami, tak za nic.
Patrzyc na Ziemie i zmieniac czas i mienie
Otwierac rankiem powieki z wizja bez granic..na wieki
Z milosci do czlowieka bez granic doczekac
o wschodzie Slonca wzbudzic i zachodu doczekac.
Wieslaw A Ochocki, Mesa Arizona
12. 19 . 14 . 9 . 19 [Rytmiczny Wicher] 1961
Maćku,
na poczetek dobry
jak krol Chrobry
łaczymy się na Ziemi
by siebie odmienić
trzymaj się i ja też się nie puszszam,,,